“Nie wyście mnie wybrali, ale ja was wybrałem
Słowo stało się Ciałem
I nikt sam sobie nie bierze godności
Pan powołuje z wysokości”

Niedziela Dobrego Pasterza (25.04)
Światowy Dzień Modlitw o Powołania

Każdy jest powołany

Nie ma człowieka bez powołania. Ważne jednak, by pamiętać, że powołanie to nie coś, co się “ma”, ale to coś, co JEST. Ja nie “mam” powołanie, ja “jestem” powołany! To kwestia tożsamości, dotyczy naszego “być” – nie da się tego porzucić, uciec od tego. Każde życie jest powołaniem i każdy człowiek jest powołany. Oczywiście to powołanie odkrywa się całe życie – jedna decyzja pociąga za sobą kolejne sytuacje, w których Bóg oczekuje naszego “tak”.

3 stopnie powołania

W odkrywaniu powołania trzeba pamiętać o trzech jego stopniach.

  • Po pierwsze jestem powołany do życia. Bóg mnie chciał, jestem jedyny i niepowtarzalny. To powołanie wiąże się ze zgodą na siebie, zgodą na istnienie. Może wydać się to błahe i zbyt podstawowe, ale dziś wielu młodych ludzi nie akceptuje siebie i swojego życia. Dopóki nie spotkamy się sami ze sobą, dopóty będziemy zakładać maski, będziemy jak avatar – nie poznamy siebie w prawdzie.
  • Drugie powołanie to powołanie do wiary. Nie chodzi tu tylko o wiarę w Boga w sensie, że wiem, że On istnieje, ale o rzeczywiste budowanie z Nim relacji, odkrywania w Nim swojego przyjaciela, obrońcy, powiernika.
  • Trzeci stopień to powołanie do miłości. Każdy człowiek został przez Boga uzdolniony, by kochać coraz bardziej jak kocha On – miłością wolną i niezaborczą. A kiedy odkryje się powołanie do miłości, można wybrać drogę, na której tę miłość będzie się realizowało.